(dopiero dodawałam notkę, a tu ten tydzień tak szybko minął i dodaję kolejną.
jestem naprawdę pod wrażeniem tego jak ten czas szybko mija. nie dochodzi do mnie to, że już minął 3 tydzień wakacji)
✿✿✿
Co u was słychać?
Bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałe komentarze odnośnie mojej ostatniej notki, to mnie niesamowicie mobilizuje do pisania, w dodatku jestem szczęśliwa, że mogę wam w jakiś sposób doradzić i pomóc.
Długo się zastanawiałam nad tematem tej notki. Czasami jest tak, że mam 1000 pomysłów na minutę, ale trudno mi to przelać na klawiaturę. Przy pisaniu spędzam bardzo dużo czasu, bo chcę, żeby wam się miło czytało i wszystko było na tyle dopracowane, na ile tylko może (dajcie mi znać jak mi to wychodzi)
Pamiętajcie, że cały czas możecie pisać swoje propozycje postów w zakładce 'pytania i pomysły' na bieżąco tam wchodzę, czytam i biorę wszystko pod uwagę.
Pamiętajcie, że cały czas możecie pisać swoje propozycje postów w zakładce 'pytania i pomysły' na bieżąco tam wchodzę, czytam i biorę wszystko pod uwagę.
Postanowiłam znowu podzielić się z wami moim doświadczeniem życiowym (jak na siedemnastolatkę to dużo ich mam) i tym razem poruszyć temat naszych crushów.
Czemu w dzisiejszych czasach jest tak, że to dziewczyna ugania się za chłopakiem?
To dziewczyna zawsze musi się starać, to jej musi zależeć, to ona zawsze cierpi.
Zauważcie, że prawda jest taka, że to dziewczyny teraz próbują przejąć inicjatywę i wyrywać facetów. Mi rodzice wiele razy mówią, że to nie ja mam latać za chłopakiem tylko on za mną. Wiem, że mówią prawdę, ale trudno się do tego zastosować, kiedy naprawdę zaczyna ci na kimś zależeć i chcesz, żeby zwrócił na ciebie uwagę.
Czemu w dzisiejszych czasach jest tak, że to dziewczyna ugania się za chłopakiem?
To dziewczyna zawsze musi się starać, to jej musi zależeć, to ona zawsze cierpi.
Zauważcie, że prawda jest taka, że to dziewczyny teraz próbują przejąć inicjatywę i wyrywać facetów. Mi rodzice wiele razy mówią, że to nie ja mam latać za chłopakiem tylko on za mną. Wiem, że mówią prawdę, ale trudno się do tego zastosować, kiedy naprawdę zaczyna ci na kimś zależeć i chcesz, żeby zwrócił na ciebie uwagę.
'Dear God... Please teach my heart not to want something it can't have.'
✿✿✿
moja long sad story
(jeśli stalkujecie mnie od września 2014 roku to dokładnie wiecie jak to wszystko przebiegało)
Gdy przyszłam do liceum to wiadomo nowa szkoła, nowi ludzie i jak to się mówi nowe życie (zrobię notkę o szkole easy) Jesteście ciekawe swojej klasy, koleżanek i przystojnych chłopaków.
Już 1 września zwróciłam uwagę na pewnego chłopaka. Co śmieszne (może się nie śmiejecie, ale to i tak śmieszne, believe me).. znałam go już wcześniej. Mieliśmy razem bierzmowanie, jeździliśmy tym samym autobusem i mieszkał z 2 km ode mnie, ale wtedy to jakoś specjalnej uwagi na niego nie zwróciłam.
Jednak tego 1 września zwaliło mnie z nóg, grom z jasnego nieba, motyle w brzuchu, świat się zatrzymał i po prostu aaahhhhh.
Oczywiście jak to bywa - musiałam się wszystkiego o nim dowiedzieć. Jakie imię i nazwisko (chociaż wiedziałam), która klasa, jaki profil, czy ma dziewczynę itd. Podpytywałam moje koleżanki o niego, gapiłam się na przerwach, 'przypadkiem' przebywałam obok sal, w których miał lekcje, oczywiście to normalne zachowanie. Każda z nas to zna.
Gdzieś w połowie września, kiedy razem wyszliśmy z autobusu, zebrałam się na odwagę i pierwszy raz do niego zagadałam. Nawet nie macie pojęcia co ja przezywałam i jaki to jest stres. Miałam 100 myśli na sekundę typu 'co o mnie pomyśli', 'pewnie się zbłaźnię', 'uzna mnie za idiotkę' itp.
Jednak zaryzykowałam i się opłaciło. Zaczęliśmy gadać, w szkole mijając się mówiliśmy sobie hej i uśmiechaliśmy się do siebie.
W październiku zaprosiłam go do znajomych na fejsie (to jest prawie tak ważne, jak oświadczyny), przyjął mnie, czasem tam popisaliśmy i oczywiście to ja zawsze do niego pierwsza pisałam i zaczynałam rozmowę. Boże jak ja niezręcznie się czułam... ale ta chęć napisania do niego była silniejsza:(
W październiku i listopadzie jeździł skuterem lub rowerem do szkoły, więc nie mieliśmy szansy, żeby dłużej pogadać (tylko hej, hej w szkole)
Nadszedł grudzień.. było zimno, padał śnieg to wiadomo zaczął jeździć tym samym autobusem co ja. Każdego dnia kiedy jechaliśmy razem to się do mnie dosiadał, szliśmy razem do szkoły, gadaliśmy, żartowaliśmy, śmialiśmy się (raz było ciemno w autobusie i zaświecił mi się telefon i na tapecie harry, więc tak się dowiedział, że uwielbiam 1d) rozmawialiśmy o klacie Justina, o Selenie i nawet Big Seanie (no przyznajcie, która dziewczyna nie narobiłaby sobie nadziei i się w nim nie zakochała?)
Przysięgam, że to pierwszy chłopak, na którym mi tak zależało (zależy whatever).
W styczniu zebrałam się w sobie i odważyłam się mu powiedzieć co czuję. To chyba była najbardziej szalona rzecz w moim życiu. Wyobrażacie sobie powiedzieć chłopakowi, na którym wam zależy, że wam się podoba i jest dla was ważny? No, ja też sobie nigdy tego nie wyobrażałam, a jednak.
Przygotowywałam się do tego ciągle i ciągle. Każdego dnia chciałam mu to powiedzieć, ale tchórzyłam i gdy zaczynałam mówić to nagle uciekałam od tematu.
16 stycznia jechaliśmy razem autobusem jak zwykle... dosiadł się jak zwykle. Przez całą drogę milczałam i udawałam, że śpię, bo tak strasznie się stresowałam i było mi słabo, że myślałam, że zemdleję. Nie miałam siły z nim rozmawiać ani na niego patrzeć. Nigdy nie byłam aż tak zdenerwowana.
Gdy wyszliśmy z autobusu to normalnie się chwiałam na nogach. On cały czas mówił, rozśmieszał mnie jak zwykle, a ja nic się nie odzywałam. Nawet rapował mi mezo - aniele (nie oceniajcie go hahaha)
Przed wejściem do szkoły poprosiłam go, żeby się zatrzymał, bo muszę mu coś powiedzieć. Oparł się o drzwi, a ja o ścianę budynku (zaczyna brzmieć jak fanfik) i powiedziałam mu słowa, które zapamiętam na zawsze (serio brzmi jak fanfiction) 'podobasz mi się i zależy mi na tobie bardziej niż powinno'
Ja wtedy miałam zawał serio. Prawie tam zemdlałam. Dorzuciłam, że pewnie ma mnie za idiotkę i przeprosiłam za to, że mu to powiedziałam, ale po prostu chciałam wyrzucić to z siebie i wbiegłam do szkoły.
Bartek mnie dogonił i zaczął coś mówić, że wcale nie ma mnie za idiotkę i ceni u mnie odwagę (a ja wicher mustang gnałam przed siebie, że byłam metr przed nim) i krzyknął, że pogadamy później.
'Później' nastąpiło 19 stycznia. Rano znowu jechaliśmy razem i znowu się dosiał. Żadne z nas się nie odzywało, ja patrzyłam się przez okno, a on w przeciwną stronę. Gdy wyszliśmy z autobusu to zaczął tą rozmowę...
Zaczął mi się tłumaczyć, że on ma treningi i nie ma czasu na dziewczynę. że gdyby się coś zaczęło to szybko by się skończyło, żebyśmy zostali przyjaciółmi i ma nadzieję, że nie myślałam o nim cały czas, i gdyby sam coś chciał, to sam zacząłby coś robić.
To mi złamało serce.
Po raz pierwszy ktoś tak złamał mi serce.
Powiedziałam mu oczywiście, że spoko nic nie szkodzi, a w szkole przepłakałam cały dzień. To było okropne. To jest najgorsze i najbardziej bolesne uczucie świata.
Nie wiem czy zdawał sobie sprawę jak mnie to zraniło. Chociaż pewnie zdawał, to co go to obchodziło.
W kwietniu wpadłam na najgłupszy pomysł świata. Razem z moją byłą przyjaciółką założyłyśmy fejkowskie konto na fejsie, że niby jesteśmy tam jakąś dziewczyną. Napisałam do niego z tego konta i normalnie pisaliśmy, a później znalazłam jakiś pretekst i zaczęłam wypytywać go o dziewczyny. Zgadaliśmy się o tym, że dziewczyny do niego startują, a on je po prostu odrzuca (pewnie wiedział, że ta 'dziewczyna' to ja lub ktoś ode mnie, bo wyświetliło mu się, że wysłano wiadomość z mojej miejscowości hahahah - wina mojej byłej przyjaciółki, bo była na tablecie i chwilę z nim pisała)
Napisał tej dziewczynie czyli mi historię o mnie (skomplikowane wiem) I dowiedziałam się czemu mnie odrzucił, a więc... nie spodobałam mu się, nie zauroczyło go i ON NIE JEST BYLE KIM.
On dokładnie tak napisał, więc wyszło na to, że według niego to ja jestem byle kim.
To mnie dobiło, rozbiło na kawałki i już miałam dość wszystkiego.
Ogólnie to nie zdajecie sobie sprawy ile ja przez niego wycierpiałam. Ten rok szkolny był najgorszym rokiem w moim życiu.
I co tu dużo mówić... jestem na etapie zapominania o nim i pójścia dalej. Zobaczymy tylko co będzie jak we wrześniu go znowu zobaczę:(
✿✿✿
rady na złamane serce
'Nie sądzę, żeby pomogły ci czyjeś rady, gdy masz złamane serce' - Britney Spears
Kiedy przechodziłam przez ten trudny okres to ciągle pytałam się rodziców, mojej rodziny, moich koleżanek, wszystkich ludzi o rady. O to jak mam sobie z tym poradzić i co mam zrobić. Próbowałam nawet szukać rozwiązań w internecie.
Cokolwiek by nie mówili, cokolwiek bym nie przeczytała na jakiś stronach, to nigdy nie działało. Słyszałam tylko 'zapomnij o nim, on nie jest ciebie wart'
Cokolwiek by nie mówili, cokolwiek bym nie przeczytała na jakiś stronach, to nigdy nie działało. Słyszałam tylko 'zapomnij o nim, on nie jest ciebie wart'
Bez względu na to co mówili, nic nie było w stanie mi pomóc.
Więc jeśli czytasz to, masz złamane serce i myślisz, że dam ci na nie jakieś rady, to przykro mi, ale nie mogę, bo na takie coś nie ma żadnych rad.
Potrzebny ci tylko czas.
Ja też w to nie wierzyłam, że czas uleczy mi rany, pomoże zapomnieć itd, ale to prawda.
Musisz nabrać dystansu do tego wszystkiego. Pozbierać wszystkie myśli i wszystko dokładnie przeanalizować. Oczywiście, że to co inni mi mówili pomagało mi w pewien sposób, bo im się wyżalałam, a oni mi głosili kazania i dziesiątki razy słuchałam o tym, że Bartek jest frajerem i na mnie nie zasługuje.
Ale prawda jest taka, że w pewnych sytuacjach nie można nic zrobić, by komuś ulżyć.
Ale prawda jest taka, że w pewnych sytuacjach nie można nic zrobić, by komuś ulżyć.
Więc jeśli przechodzisz przez ten trudny okres, to się nie zatrzymuj.
To, że masz złamane serce jest tylko dowodem na to, że się o coś starałaś i ci zależało. A nie ma lepszego dowodu na to, jaką masz w sobie miłość.
✿
Jest jeszcze coś ważnego.
Przez ten cały czas byłam tak zaślepiona, że nie dochodziło do mnie to, za kim się uganiam.
Kiedy ktoś nam się podoba i nam na tym kimś zależy to czasem umyka nam to kim ta osoba tak naprawdę jest. Wiele dziewczyn ugania się za facetami, którzy NAPRAWDĘ NIE SĄ TEGO WARCI.
Znam kilka dziewczyn, które są w związku i są tak zaślepione miłością do swojego chłopaka, że nie widzą tego jaki jest naprawdę. Jakim złym człowiekiem jest i jak nie ma szacunku do swojej dziewczyny tylko ją wykorzystuje.
Jeśli ktoś wam się podoba, jeśli się z kimś spotykacie lub nawet jesteście w związku to zawsze trzeba mieć oczy szeroko otwarte i widzieć rzeczywistość.
Znam kilka dziewczyn, które są w związku i są tak zaślepione miłością do swojego chłopaka, że nie widzą tego jaki jest naprawdę. Jakim złym człowiekiem jest i jak nie ma szacunku do swojej dziewczyny tylko ją wykorzystuje.
Jeśli ktoś wam się podoba, jeśli się z kimś spotykacie lub nawet jesteście w związku to zawsze trzeba mieć oczy szeroko otwarte i widzieć rzeczywistość.
Spójrzcie na Bartka. Co z tego, że jest przystojny, mnie rozśmiesza i lubię z nim rozmawiać skoro jest egoistycznym, aroganckim, za bardzo pewnym siebie, zakochanym w sobie frajerem.
I cały nasz związek opierałby się na jego adoracji.
Wiedziałam to od samego początku, ale mimo to dalej mi się podobał i dalej mi na nim zależało.
Ironia losu prawda?
Masz świadomość tego, że chłopak, który jest dla ciebie ważny jest tego nie wart, a i tak nie przestajesz do niego czuć tego co czujesz.
I cały nasz związek opierałby się na jego adoracji.
Wiedziałam to od samego początku, ale mimo to dalej mi się podobał i dalej mi na nim zależało.
Ironia losu prawda?
Masz świadomość tego, że chłopak, który jest dla ciebie ważny jest tego nie wart, a i tak nie przestajesz do niego czuć tego co czujesz.
Dla własnego dobra, jeśli natraficie na takich chłopaków to omijajcie ich szerokim łukiem.
Skoro jakiś chłopak staje się dla was ważny to chociaż sprawdźcie czy jest wart tej waszej uwagi.
Ponadto...
Jeśli podoba wam się jakiś chłopak, to najgłupsza rzecz jaką możecie zrobić to latanie za nim. Sama się przekonałam, że chłopak nie lubi być zdobywany, to on musi zdobywać.
Dziewczyna ma tylko tak to rozegrać, żeby chłopak myślał, że to on ją zdobywa.
Wystarczy jeden mały krok od was, a on zrobi trzy następne.
Oczywiście, kiedy chłopak jasno daje wam do zrozumienia, że nic z tego nie będzie to nie możecie naciskać. Nie zmusicie nikogo do miłości.
Należy wtedy odpuścić i dać mu wolny wybór.
Nie warto marnować czasu z ludźmi, którzy nie chcą cię w swoim życiu.
Jeśli ktoś nie chce cię mieć przy sobie to tego nie zmienisz. Musisz to po prostu zaakceptować i żyć dalej.
Wiem, że jest to bardzo trudne, ale nie trwoń czasu na uganianie się za kimś, kogo nie obchodzisz. Dotyczy to tak samo chłopaków jak i przyjaciół.
Nie uda ci się zapomnieć, jeśli co chwilę wspominasz.
Jedynym błędem, który w kółko popełniałam było myślenie o nim i wspominanie wszystkiego od początku.
Co noc przed snem wyobrażałam sobie jakby to było jakby sprawy inaczej się potoczyły. Gdybym mu tego nie powiedziała albo powiedziała w innym czasie. Albo wyobrażałam sobie różne historie z jego udziałem itd.
W szkole cały czas wodziłam za nim wzrokiem, na fejsbuku włączałam czat z nim i czytałam rozmowy, cały czas miałam otwarte okno w razie gdyby napisał.
Przecież to jest chore. Tak się nie da zapomnieć i teraz zdałam sobie z tego sprawę.
Czasem trzeba zrezygnować, odpuścić i pójść naprzód.
Nieważne jak cię to boli.
Po prostu trzeba i to dla twojego dobra.
Zabawne jest to, że ta sama osoba, która sprawia, że czujemy się żywe, może sprawić, że poczujemy się jakbyśmy umierały.
Osoba, która może sprawić, że poczujemy się szczęśliwe, może sprawić, że będziemy rozbite na kawałki.
Im wcześniej zdasz sobie sprawę z tego, że ten koleś nie jest ciebie wart, że powinnaś odpuścić i zacząć o nim zapominać, tym wcześniej pójdziesz naprzód.
To boli. Wiem to. Nie można sprawić, żeby przestało ci zależeć. Tak się nie da. Ale z czasem ci się uda. Tylko bądź cierpliwa.
Musisz oddychać, jeść, spać, budzić się aż do dnia kiedy już nie będzie tak ciężko.
Zrozumcie, że pierwsze zauroczenie, rozczarowanie, rozterki miłosne, złamane serce - to wszystko przez co każdy musi w życiu przejść. To część twojego życia. Takie wydarzenia tylko nas kształtują.
Nie możesz mieć o to pretensji do świata, że cię takie coś spotyka. Musisz przez to przebrnąć, by później być szczęśliwa.
✿
Pewnie chcecie wiedzieć czy radzę wam wyznanie crushowi waszych uczuć.
To dużo zależy od sytuacji i od tego na jakim poziomie są wasze relacje.
No i oczywiście od waszych uczuć, Musisz zadać sobie pytanie czy aż tak bardzo ci na nim zależy, że chcesz mu o tym powiedzieć.
Powiedzenie czegoś takiego chłopakowi ma plusy i minusy.
Plusy są takie, że na pewno zrzucisz ten ciężar z siebie i będziesz wiedziała na czym stoisz. Dowiesz się czegoś sama o sobie, jak odważna jesteś i jak daleko możesz się posunąć.
Minusem tego wszystkiego może być to, że gdy nie pójdźcie to po twojej myśli, gdy dostaniesz kosza to się załamiesz i to cię zrani bardziej niż się tego spodziewasz. Do tego wszystkiego zrzekasz się swojej godności. To chłopak ma zabiegać o dziewczynę, a nie dziewczyna o chłopaka. A w sytuacji, gdy jeszcze pierwsza mówisz chłopakowi o swoich uczuciach to już kompletnie zniżasz się o poziom w dół. Ten koleś wtedy czuje się jak nie wiadomo co.
Więc to czy powiecie chłopakowi o swoich uczuciach zależy tylko od was.
Powiedziałam mu to, bo nie chciałam przez resztę miesięcy, lat myśleć co by było gdybym mu powiedziała, czy bylibyśmy razem itd.
Odkąd zaczęłam bardziej wierzyć w przeznaczenie to jest mi łatwiej. Zrozumiałam, że skoro nic z tego nie wyszło to tak miało być. Wszystko toczy się tak jak ma się toczyć.
'Uczucie, które może ci złamać serce, bywa tym samym, które je lczy' pamiętajcie o tym.
Nie wiń życia za to, kto się w nim pojawia.
Dobrzy ludzie dadzą ci szczęście,
źli - doświadczenia.
'Trzeba wszystko uporządkować.
Musisz zdecydować, czego chcesz się trzymać.
Musisz wiedzieć co trwa, a co przeminęło.
I czasami ustalić czego nie było.
I musisz sobie pewne rzeczy odpuścić'
'Przebicie się przez trudny okres boi, ale to jak z mięśniem - trzeba go ćwiczyć, zanim stanie się silniejszy.'
(w ogóle soundtrack z tvd to najlepszy soundtrack świata)
Słuchałam jej ciągle i ciągle kiedy chodziłam smutna, podłamana i jedyne co chciałam robić to płakać. Zawsze słuchałam jej wieczorami, ze zgaszonym światłem i siedząc na łóżku.
Jest piękna i warto, żebyście ją przesłuchali. Mam nadzieję, że zakochacie się w niej tak samo jak ja.
Dziękuję, że dotarliście do (prawie) końca notki, bo mam wam do polecenia jeszcze jeden film.
Chciałabym pisać krótsze, ale nie umiem, bo lubię do was pisać i sprawia mi to przyjemność. Mimo to jeśli wam się nie podoba to, że są tak długie to dajcie mi znać.
Pamiętajcie, że chłopakami nie warto się przejmować. Trudno w to uwierzyć i to wziąć do serca, ale taka prawda. Kiedyś zrozumiecie, że nie było warto i będziecie się z tego śmiać.
Jest ileś tam bilionów ludzi na świecie, a ty przejmujesz się tą jedną z nich, która cię rani i której nie obchodzisz?
Dlatego odpuść. To nie ma sensu.
Chodząc z tymi frajerami przez, których cierpicie, musiałybyście zniżyć się do ich poziomu - czyli najniższego jaki może być.
Jesteście śliczne, mądre, przecudowne i zasługujecie na coś lepszego w życiu.
Wstawiam wam tu mój ulubiony fragment z himym (how i met your mother) Podejdźcie do złamanego serca jak Barney (ale nie rzucajcie w okno chłopaka, który was zranił kamieniem, bo jeszcze będziecie musiały zwracać kasę za okno temu frajerowi)

p.s mam wam do polecenia genialny film, który ostatnio obejrzałam.
'Rudderless' (Bez Kompasu)
Zamieszkuje na małej łodzi i najzwyczajniej chowa się przed tęsknotą za synem, chce o tym zapomnieć i odsunąć od siebie uczucia.
Po dwóch latach jego była żona przywozi mu rzeczy z pokoju ich zmarłego syna.
Są tam jego autorskie nagrania i teksty piosenek.
Sam zaczyna śpiewać skomponowane przez syna piosenki i przez to czuje, że lepiej go poznaje.
Następnie zakłada kapelę, która wykonuje utwory zmarłego nastolatka.
Informację o tym kto jest ich autorem skrywa dla siebie.
W pewnym momencie prawda wychodzi na jaw i sprawy się nieco komplikują.
Film jest naprawdę warty obejrzenia. Nie ma się czym tu zniechęcać do niego.
Chcę wam pokazać jedną piosenkę z tego filmu.
Cały soundtrack jest przecudowny, więc jestem pewna, że wam się spodoba.
Napiszcie w komentarzu czy oglądałyście ten film i jeśli tak to co o nim myślicie?
A może ktoś nie oglądał i się na niego skusi?
Jak wam się podoba piosenka z soundtracku?
✿
Następna notka za tydzień i mam już na nią pewien pomysł. Co myślicie o poruszeniu tematu prześladowań, hejterów i ciągłego oceniania ludzi?
Dajcie mi znać co o tym myślicie.
Stay lovely,
chmurka ☁
Dziewczyna ma tylko tak to rozegrać, żeby chłopak myślał, że to on ją zdobywa.
Wystarczy jeden mały krok od was, a on zrobi trzy następne.
Oczywiście, kiedy chłopak jasno daje wam do zrozumienia, że nic z tego nie będzie to nie możecie naciskać. Nie zmusicie nikogo do miłości.
Należy wtedy odpuścić i dać mu wolny wybór.
Nie warto marnować czasu z ludźmi, którzy nie chcą cię w swoim życiu.
Jeśli ktoś nie chce cię mieć przy sobie to tego nie zmienisz. Musisz to po prostu zaakceptować i żyć dalej.
Wiem, że jest to bardzo trudne, ale nie trwoń czasu na uganianie się za kimś, kogo nie obchodzisz. Dotyczy to tak samo chłopaków jak i przyjaciół.
Nie uda ci się zapomnieć, jeśli co chwilę wspominasz.
Jedynym błędem, który w kółko popełniałam było myślenie o nim i wspominanie wszystkiego od początku.
Co noc przed snem wyobrażałam sobie jakby to było jakby sprawy inaczej się potoczyły. Gdybym mu tego nie powiedziała albo powiedziała w innym czasie. Albo wyobrażałam sobie różne historie z jego udziałem itd.
W szkole cały czas wodziłam za nim wzrokiem, na fejsbuku włączałam czat z nim i czytałam rozmowy, cały czas miałam otwarte okno w razie gdyby napisał.
Przecież to jest chore. Tak się nie da zapomnieć i teraz zdałam sobie z tego sprawę.
Czasem trzeba zrezygnować, odpuścić i pójść naprzód.
Nieważne jak cię to boli.
Po prostu trzeba i to dla twojego dobra.
Zabawne jest to, że ta sama osoba, która sprawia, że czujemy się żywe, może sprawić, że poczujemy się jakbyśmy umierały.
Osoba, która może sprawić, że poczujemy się szczęśliwe, może sprawić, że będziemy rozbite na kawałki.
Im wcześniej zdasz sobie sprawę z tego, że ten koleś nie jest ciebie wart, że powinnaś odpuścić i zacząć o nim zapominać, tym wcześniej pójdziesz naprzód.
To boli. Wiem to. Nie można sprawić, żeby przestało ci zależeć. Tak się nie da. Ale z czasem ci się uda. Tylko bądź cierpliwa.
Musisz oddychać, jeść, spać, budzić się aż do dnia kiedy już nie będzie tak ciężko.
Zrozumcie, że pierwsze zauroczenie, rozczarowanie, rozterki miłosne, złamane serce - to wszystko przez co każdy musi w życiu przejść. To część twojego życia. Takie wydarzenia tylko nas kształtują.
Nie możesz mieć o to pretensji do świata, że cię takie coś spotyka. Musisz przez to przebrnąć, by później być szczęśliwa.
✿
Pewnie chcecie wiedzieć czy radzę wam wyznanie crushowi waszych uczuć.
To dużo zależy od sytuacji i od tego na jakim poziomie są wasze relacje.
No i oczywiście od waszych uczuć, Musisz zadać sobie pytanie czy aż tak bardzo ci na nim zależy, że chcesz mu o tym powiedzieć.
Powiedzenie czegoś takiego chłopakowi ma plusy i minusy.
Plusy są takie, że na pewno zrzucisz ten ciężar z siebie i będziesz wiedziała na czym stoisz. Dowiesz się czegoś sama o sobie, jak odważna jesteś i jak daleko możesz się posunąć.
Minusem tego wszystkiego może być to, że gdy nie pójdźcie to po twojej myśli, gdy dostaniesz kosza to się załamiesz i to cię zrani bardziej niż się tego spodziewasz. Do tego wszystkiego zrzekasz się swojej godności. To chłopak ma zabiegać o dziewczynę, a nie dziewczyna o chłopaka. A w sytuacji, gdy jeszcze pierwsza mówisz chłopakowi o swoich uczuciach to już kompletnie zniżasz się o poziom w dół. Ten koleś wtedy czuje się jak nie wiadomo co.
Więc to czy powiecie chłopakowi o swoich uczuciach zależy tylko od was.
Powiedziałam mu to, bo nie chciałam przez resztę miesięcy, lat myśleć co by było gdybym mu powiedziała, czy bylibyśmy razem itd.
Odkąd zaczęłam bardziej wierzyć w przeznaczenie to jest mi łatwiej. Zrozumiałam, że skoro nic z tego nie wyszło to tak miało być. Wszystko toczy się tak jak ma się toczyć.
'Uczucie, które może ci złamać serce, bywa tym samym, które je lczy' pamiętajcie o tym.
Nie wiń życia za to, kto się w nim pojawia.
Dobrzy ludzie dadzą ci szczęście,
źli - doświadczenia.
'Trzeba wszystko uporządkować.
Musisz zdecydować, czego chcesz się trzymać.
Musisz wiedzieć co trwa, a co przeminęło.
I czasami ustalić czego nie było.
I musisz sobie pewne rzeczy odpuścić'
'Przebicie się przez trudny okres boi, ale to jak z mięśniem - trzeba go ćwiczyć, zanim stanie się silniejszy.'
Chciałabym podzielić się z wami moją kolejną fave piosenką.
Liczę na to, że jej nie znacie, chociaż fani tvd mogą ją kojarzyć, bo często pojawia się w serialu.(w ogóle soundtrack z tvd to najlepszy soundtrack świata)
Słuchałam jej ciągle i ciągle kiedy chodziłam smutna, podłamana i jedyne co chciałam robić to płakać. Zawsze słuchałam jej wieczorami, ze zgaszonym światłem i siedząc na łóżku.
Jest piękna i warto, żebyście ją przesłuchali. Mam nadzieję, że zakochacie się w niej tak samo jak ja.
Dziękuję, że dotarliście do (prawie) końca notki, bo mam wam do polecenia jeszcze jeden film.
Chciałabym pisać krótsze, ale nie umiem, bo lubię do was pisać i sprawia mi to przyjemność. Mimo to jeśli wam się nie podoba to, że są tak długie to dajcie mi znać.
Pamiętajcie, że chłopakami nie warto się przejmować. Trudno w to uwierzyć i to wziąć do serca, ale taka prawda. Kiedyś zrozumiecie, że nie było warto i będziecie się z tego śmiać.
Jest ileś tam bilionów ludzi na świecie, a ty przejmujesz się tą jedną z nich, która cię rani i której nie obchodzisz?
Dlatego odpuść. To nie ma sensu.
Chodząc z tymi frajerami przez, których cierpicie, musiałybyście zniżyć się do ich poziomu - czyli najniższego jaki może być.
Jesteście śliczne, mądre, przecudowne i zasługujecie na coś lepszego w życiu.
Wstawiam wam tu mój ulubiony fragment z himym (how i met your mother) Podejdźcie do złamanego serca jak Barney (ale nie rzucajcie w okno chłopaka, który was zranił kamieniem, bo jeszcze będziecie musiały zwracać kasę za okno temu frajerowi)

p.s mam wam do polecenia genialny film, który ostatnio obejrzałam.
'Rudderless' (Bez Kompasu)
Przyznam, że początkowo przyciągnęła mnie do niego Selena i to dzięki niej właśnie zwróciłam na niego uwagę (nie oglądajcie tego filmu dla niej, bo ona występuje tylko w 3 scenach, ale oglądnijcie ten film z tego względu, że jest super) ale gdy przeczytałam opis filmu to i tak bym go obejrzała i nie ze względu na Selenę.
Więc o czym jest ten film?
Sam jest cenionym specjalistą do spraw reklamy, wielką szychą, której życiem interesują paparazzi.
Po śmierci swojego nastoletniego syna Josha pogrąża się w żałobie. Jest zdruzgotany i swoje smutki topi w alkoholu. Zamieszkuje na małej łodzi i najzwyczajniej chowa się przed tęsknotą za synem, chce o tym zapomnieć i odsunąć od siebie uczucia.
Po dwóch latach jego była żona przywozi mu rzeczy z pokoju ich zmarłego syna.
Są tam jego autorskie nagrania i teksty piosenek.
Sam zaczyna śpiewać skomponowane przez syna piosenki i przez to czuje, że lepiej go poznaje.
Następnie zakłada kapelę, która wykonuje utwory zmarłego nastolatka.
Informację o tym kto jest ich autorem skrywa dla siebie.
W pewnym momencie prawda wychodzi na jaw i sprawy się nieco komplikują.
Film jest naprawdę warty obejrzenia. Nie ma się czym tu zniechęcać do niego.
Chcę wam pokazać jedną piosenkę z tego filmu.
Cały soundtrack jest przecudowny, więc jestem pewna, że wam się spodoba.
A może ktoś nie oglądał i się na niego skusi?
Jak wam się podoba piosenka z soundtracku?
✿
Następna notka za tydzień i mam już na nią pewien pomysł. Co myślicie o poruszeniu tematu prześladowań, hejterów i ciągłego oceniania ludzi?
Dajcie mi znać co o tym myślicie.
Stay lovely,
chmurka ☁



dopiero dzisiaj trafiłam na twój blog i żałuję, że nie znalazłam go wcześniej. świetnie piszesz, poruszasz ważne tematy i jestem pewna, że zostanę z tobą na dłużej
OdpowiedzUsuńall the love xx
Świetna notka 💘
OdpowiedzUsuńDoskonale Cię rozumiem i wiem, przez co przechodzilas. Mialam podobna sytuacje, wszystko ukladalo sie idealnie, ale w koncu cos musialo sie popsuc. Wyznalam mu swoja milosc i dostalam kosza. Cierpialam, bardzo, ale dalam rade. Tlumaczyl sie, ze ciagle kocha swoja byla, ale niedawno dowiedzialam sie, ze byl przez jakis czas z inna dziewczyna, wiec wnioskuje z tego, ze jest kompletnym dupkiem i tylko mnie oszukal. Nie warto sie przejmowac takimi debilami. Chmurcia, notka jak zwykle per-fect. Uwielbiam je czytac! Moze skusze sie tez do obejrzenia filmu. I piosenka ktora wstawilas. Kocham, kocham, kocham!
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie i weny xo
Wow bardzo ci współczuje na pewno cholernie bolało to co przeżywałaś ale mi to trudno sobie wyobrazić, rozumiesz. Nie powiem że nie było mi smutno jak to czytałam, było mi mega smutno. Notka o szkole, jestem na tak ! Fajnie jakbyś napisała jak to jest jak zmienia się szkołę lub idzie do innej. @Louxxperf
OdpowiedzUsuńBardzo fajny blog xx zapraszam do siebie http://sunshineverytime.blogspot.com/?m=1
OdpowiedzUsuńhej!:)
OdpowiedzUsuńzostalas nominowana do liebster blog award!:)
http://diary-of-winnieari.blogspot.com/2015/07/liebster-blog-award.html
Mega pozytywny post, strasznie mi się podoba!
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga: pearandtear.blogspot.com
bardzo fajny blog ! mega pozytywnie ! będę wpadać częściej !
OdpowiedzUsuńflawlessbananaa.blogspot.com
jejku jestes mega mega mega wspaniala serio nawet nie wiesz ile mi twoje notki pomagaja:(
OdpowiedzUsuńjejku jestes mega mega mega wspaniala serio nawet nie wiesz ile mi twoje notki pomagaja:(
OdpowiedzUsuń