środa, 1 lipca 2015

all you need is motivation

Cześć wszystkim. Ta notka miała się pojawić w sobotę, ale że była już prawie gotowa w mojej głowie, to stwierdziłam, że po co czekać? Trochę się stresuję, bo to mój pierwszy taki prawdziwy post i nie mam pojęcia jak to wszystko wyjdzie. Ciekawa jestem jak tam wasze rozpoczęcie wakacji i jakie macie na nie plany. Dajcie mi koniecznie znać! Przechodząc do tematu notki...
Piszę tą notkę dla was i ze względu na was. Pewnie was zdziwi lub też zaboli to, co będzie tutaj napisane, ale czasami warto przyjąć takie coś na klatę, zwłaszcza, że to sama prawda. Nie mam na celu urażenia was lub jakiegokolwiek obrażenia, tylko chcę, żebyście coś zrozumieli i sobie uświadomili. Notka może wydać wam się dość długa, ale jeśli chcecie zmienić swoje życie to radzę wam ją przeczytać (wiem, że to was zmotywowało, nie udawajcie, że nie)

Więc…

Bardzo często (w sumie to cały czas) widzę tweety o treści ‘jestem gruba’, ‘nigdy nie schudnę’, ‘nigdy nie będę mieć body goal’, ‘jestem tłusta’, ‘mam grube uda’, ‘mam gruby brzuch’, ‘jestem brzydka’, ‘jestem nic nie warta’, ‘jestem beznadziejna’, ‘mam beznadziejne życie’, ‘jestem do dupy, 'całe moje życie jest do dupy, ‘nie mogę na siebie patrzeć w lustrze’.
Gdziekolwiek nie spojrzę, to widzę tysiące tweetów tego typu. A co za tym idzie... tysiące z was siedzi właśnie teraz przed monitorem i krytykuje samego siebie. 
Siedzicie i piszecie o tym wszystkim na twitterze zamiast wstać z łóżka, wylogować się z twittera i zacząć coś z tym robić. Piszesz, że jesteś gruba, może jesteś, ale chodzi o to, że nic z tym nie robisz. Odpowiadasz, że nie masz motywacji. Przecież masz. Chcesz być szczupła, chcesz być dla kogoś body goal, chcesz mieć figurę jak przykładowo Ariana Grande przecież to jest twoją motywacją. Chcesz, żeby crush zwrócił na ciebie uwagę albo chcesz, żeby crush zobaczył co stracił. To jest motywacja. Ale ty dalej wykręcasz się mówiąc, że nie dasz rady, że na pewno się nie uda. Jak możesz tak zakładać? Jak możesz od razu wszystko skreślać skoro nawet nie spróbowałaś? Skąd masz pewność, że się nie uda? Ale ty dalej brniesz w swojej obronie i mówisz, że ćwiczysz i ćwiczysz i jesteś dalej gruba i nic ci to nie da. Skoro nie ma efektów to nie jesteś w tym wytrwała. Proste. Brak efektów oznacza brak wytrwałości. Zrób to dla siebie i wyloguj się z tego twittera skoro masz się dalej dobijać. Zacznij biegać, zacznij ćwiczyć. Nawet nie ze względu na to, żeby schudnąć, ale rób to dla siebie i dla własnego zdrowia. Krytykujecie siebie i krytykujecie swoje życie, ale nie robicie nic, żeby to zmienić. Nie robicie nic, żeby to swoje życie zmienić na lepsze. Wiecie dlaczego? Bardzo dobrze wiecie dlaczego. Bo wam się nie chce.
Piszecie, że jesteście brzydkie. Po pierwsze to każdy jest piękny na swój sposób i powinnyście to sobie wziąć do serca (wiem, że w takie coś jest trudno uwierzyć, bo sama mam z tym problem) Po drugie… skoro tak myślisz to zmień to! Pójdź do kosmetyczki, pójdź do fryzjera, kup sobie nowe ubrania, kup sobie kosmetyki i zacznij się malować, zadbaj o włosy, zadbaj o cerę, zadbaj o ciało i zadbaj o siebie. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak takie coś może podnieść samoocenę. Nie ma ludzi brzydkich, są tylko zaniedbani. Gdy o siebie dbasz to nikt (nawet ty) nie ma prawa powiedzieć, że jesteś brzydka. Pewnie teraz myślicie, że ale to ja się mądrzę, przecież skąd na to wziąć pieniądze. Zaróbcie je. Jest milion rzeczy do roboty, przy których możecie sobie zarobić. Możecie jechać na prace sezonowe, chodzić na jagody, zbierać truskawki, być opiekunkami do dzieci, wyprowadzać psy, roznosić ulotki, załapać się do jakiejkolwiek pracy. A możecie także otworzyć własny biznes I mean sprzedawać stare ubrania w internecie, które wam się już nie podobają lub które są na was za małe. Albo też odnawiać te ubrania i je sprzedawać. Nie mówcie, że wam się nic nie uda, bo wszystko jest możliwe tylko trzeba mieć chęci.
A co z waszymi marzeniami? Co chwilę widzę jak piszecie, że waszym marzeniem jest zostać kimś tam, zrobić coś tam, pojechać gdzieś tam. Zamknijcie się. Naprawdę radzę wam zamknijcie się. Zacznijcie działać. Wy serio myślicie, że te marzenia spełnią się same? Że ktoś zrobi to za was? Odpowiedź brzmi nie. Nikt tego za was nie zrobi. Sami musicie. To wasze życie i to od was zależy jak będzie wyglądało. Jak byłam mała to tańczyłam przez 8 lat taniec towarzyski, później rok jazz i rzuciłam to. Chciałam być tancerką, a rzuciłam to. Później uczyłam się śpiewać. Chodziłam na naukę śpiewu przez rok i rzuciłam to. Uczyłam się grać na gitarze i rzuciłam to. Dwa lata trenowałam koszykówkę i rzuciłam to. Grałam w teatrze i rzuciłam to. Nie rzucałam tego, bo już nie chciałam tego robić. Rzucałam to, bo było mi brak już chęci i wytrwałości w tym co robię. Nie wiedziałam, że by być aktorką trzeba się tak mocno namęczyć. Nie zdawałam sobie sprawy, że aby grać na gitarze jak zawodowiec muszę poświęcać temu kilka godzin dziennie na ćwiczenia. Nie myślałam o tym, że żeby być dobrą w kosza muszę codziennie na kilka godzin pojawiać się na boisku. Nie byłam w tym wytrwała. Wydawało mi się, że chciałam tego wszystkiego bardzo, a jednak okazało się, że nie na tyle bardzo, żeby to wszystko spełnić. Dlatego proszę was. Jeżeli chcecie coś osiągnąć w tym życiu i być kimś, kim chcecie, żeby prowadzić życie jakie wy chcecie to musicie zacząć działać. Ale samo zaczęcie, samo działanie nic nie da. Musicie być w tym wytrwali. Robić to dotąd, aż będą solidne efekty, aż wam się uda.
Większość osób, które już się zawezmą, zaczną jakoś zmieniać swoje życie i nagle napotkają na przeszkodę, odniosą jedną porażkę, to od razu się poddają. Rzucają wszystko, co dotąd robili i wracają do tego swojego nudnego, szarego życia. Przecież tak robią tchórze. Nie po to zaczęliście coś robić, żeby tylko jak coś nie tak się stanie to żeby zrezygnować. Jedna porażka nie czyni z was porażek. Jedna przegrana nie czyni was przegranymi. Trzeba się zawziąć i brnąć dalej. Jeśli dostaniecie złą ocenę w szkole i później jesteście źli. To bądźcie źli na siebie. To wasza wina. To wy się nie nauczyliście, nie przygotowaliście się wystarczająco. Dlaczego? Dlatego, że wam się nie chciało. Najbardziej śmieszą mnie osoby, które olewają naukę i zostają w tej samej klasie kolejny rok. Tyle już chodziłeś do szkoły. Tyle się uczyłeś. I co? I nagle odpuszczasz? Nagle już ci się nie chce? Nagle cię to przerosło? 
A teraz spiszcie sobie na kartce wszystkie wasze marzenia, plany, cele (tak, zrób to. wiem, że ci się nie chce. wiem, że myślisz sobie 'a po co mi to? i tak nic nie osiągnę, i tak mi nic to nie da' nie myśl nad tym teraz tylko zrób co mówię) Powieście sobie na szafce i codziennie na nią patrzcie, zacznijcie działać. Co by się nie działo wy macie brnąć dalej i się nie poddawać. A jeśli masz się poddać, jesteś tchórzem i nie chcesz żyć swoim wymarzonym życiem to nic nie rób. Idź się dalej obijać, ale później nie miej pretensji o to jakie masz życie. Wasze życie zależy od was i to musicie zrozumieć. Wziąć sobie do serca. Przestańcie pisać na twitterze wszystkie te negatywne rzeczy na swój temat. Oczywiście ja też tak pisałam, że jestem brzydka, że na nic nie zasługuję, ale no wzięłam się w garść, bo pomyślałam kto za mnie przeżyje to życie? Ja nie chcę tak żyć. Chcę coś zacząć ze sobą robić i ze swoim życiem.

Cokolwiek robicie – nie poddawajcie się. Tylko o tyle was proszę. Tutaj daję wam linka do kanału z motywującymi filmikami na yt, które bardzo zmieniły moje myślenie i mam ogromną nadzieję, że zmienią również wasze https://www.youtube.com/user/OdwazSieZycPL/videos 


Mam ogromną nadzieję, że wam coś pomogła ta notka. Że naprawdę przyjmiecie te moja słowa do serca i zaczniecie robić coś z życiem, żebyście później byli dumni sami z siebie z tego co osiągnęliście. Kochani ja wiem, że jest trudno zebrać się w sobie i zacząć coś robić. Wiem, że musimy czasem ponarzekać na siebie i na świat, że czasami zły humor i jedyne na co mamy ochotę to leżenie w łóżku i płakanie, ale pamiętajcie, że jeden zły dzień nie znaczy, że macie złe życie i że już będzie tak zawsze. Jutro jest nowy dzień i możecie zacząć wszystko od nowa.





Nie wiem jak wam, ale mi bardzo pomagają takie rzeczy. Każde motywujące filmy, każde motywujące książki, cytaty, notki. To wszystko tak dużo daje do myślenia tylko trzeba się nauczyć korzystać z takich informacji i zacząć walczyć z lenistwem, Od bardzo dawna chciałam coś takiego do was napisać, ale 140 znaków to za mało:(

                                                                                                                                    kocham was,
                                                                                                                                                chmurka 

6 komentarzy:

  1. Zdecydowanie zmotywowało kochanie :*
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
  2. Super notka naprawdę cholernie motywuje i daje do myślenia, dziękuje xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega motywująca notka, wszystko co trzeba zrobić to ruszyć dupę z fotela i zacząć żyć tak, jak sie chce, super to ujęłaś, hejtami i innymi takimi się nie przejmuj
    All the love x ♥
    twitter: czesc_hemmings

    OdpowiedzUsuń
  4. świetna motywacyjna notka, ujęłaś wszystko co ważne i super, że poruszyłaś ten temat :) zapraszam do mnie, dziś nowa notka http://sleepinawaybaby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. motywujące! świetnie piszesz i tłumaczysz. boski wygląd - mój styl :)

    fashionwithwika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. mam nadzieję, że słowa skierowane do nas od ciebie będą czymś więcej niż tylko kolejną przeczytaną notką. dziękuję Ci za to, co napisałaś chmurka ☺
    m.

    OdpowiedzUsuń